Rzym – Na południe od Piazza Venezia

Koloseum, Celius i na wschód do bazyliki św. Jana na Lateranie

Łuk Konstantyna z IV w. tuż za terenem Forum wyznacza koniec via Sacra; wewnętrzne fryzy zostały zagrabione z innych, wcześniejszych zabytków. Po drugiej stronie drogi znajduje się Koloseum (pn., wt. i czw.-sb. 9.00-19.00, nd. i śr. 9.00-13.00; wstęp wolny), niewątpliwie budzący największy respekt zabytek antyczny w Rzymie, który — w przeciwieństwie do Forum — nie wymaga szczególnej wyobraźni i wiedzy historycznej, aby uzmysłowić sobie jego funkcję. Pierwotnie zwany był Amfiteatrem Flawiusza, a budowę zapoczątkował cesarz Wespazjan ok. 72 r. n.e., ukończył natomiast jego syn Tytus jakieś osiem lat później — wydarzenie to uczczono trwającymi 100 dni nieprzerwanymi igrzyskami. Rzymianie schodzili się tu tłumnie z rozlicznych okazji: wielką popularnością cieszyły się walki gladiatorów, których celem było przygotowanie żołnierzy do prawdziwej wojaczki. Odbywały się również inne, okrutne spektakle: człowiek stawał przeciw bestii lub zwierz przeciw zwierzowi; organizowano nawet sfingowane bitwy morskie, jako że zalanie areny wodą było kwestią minut. Wspólny mianownik stanowiła przemoc: rzeź, szczególnie na zwierzętach, była niezwykle krwawa i doprowadziła do wymarcia całych afrykańskich gatunków; a choć gladiatorzy zarabiali olbrzymie pieniądze — i cieszyli się statusem gwiazd — potyczki często kończyły się śmiercią.

W V w. zakazano tego rodzaju rozrywek i z Koloseum, z którego przez lata grabiono kamień na materiał budowlany na największe pałace w Rzymie (kamień z tego miejsca można znaleźć w pałacach Barberinich i Cancellarii, a nawet Bazylice św. Piotra) pozostała jedynie skorupa. Posadzka areny zniknęła całkowicie, ujawniając pod spodem labirynt tuneli, którymi przyprowadzano zwierzęta; w zewnętrznych arkadach mieściły się początkowo posągi, a w miejscach, gdzie wielkie bloki kamienne były łączone metalowymi kroksztynami, są obecnie ziejące pustką otwory. Jednak podstawowa struktura budowli jest czytelna i posłużyła za model stadionów na całym świecie. Nie jest to miejsce ustronne, a latem mieszanina tłumu i rusztowań powoduje, że Koloseum zwiedza się bardziej jak plac budowy niż starożytny zabytek. Ale wieczorem lub wczesnym rankiem przed przybyciem autokarów warto się wspiąć gdzieś na górę, a arena wyda się raczej cudem niż rzeczywistością.

Zwierzęta używane w Koloseum były trzymane w zoo tuż za areną na wzgórzu Celius, najdalej na południe wysuniętym spośród siedmiu wzgórz Rzymu; chyba najbardziej zacisznym, prawie całkowicie zalesionym, z cudownym parkiem wokół Villa Celimontana w samym sercu. Można się tam dostać przez wejście na Piazza di Navicella, kawałek od via Claudia, a przechadzka po wzgórzu stanowi prawdziwą przyjemność. Jeśli się spieszysz, to idź ulicą Clivo di Scauro z placu na skraju parku na szczyt wzgórza, gdzie na spokojnym skwerze otoczonym zwartym szeregiem średniowiecznych fasad znajduje się kościół Santi Giovanni e Paolo (codz. 8.00-12.00 i 15.30-17.30) z malowniczą kampanilą. Pierwotnym fundatorem kościoła był rzymski senator Pammachius. Jest to w pewnym sensie pomnik wzniesiony w hołdzie osobom, które odmawiają pełnienia służby wojskowej ze względów moralnych, gdyż kościół dedykowany jest dwóm dygnitarzom na dworze Konstantyna, którzy zostali tu ścięci w 361 r., gdyż nie chieli pójść do wojska. Pozostałości po ich domu są na dole (klucz u zakrystiana)—w sumie około dwudziestu sal, z freskami przedstawiającymi motywy pogańskie i chrześcijańskie — a odgrodzony czworokąt na środku nawy wyznacza miejsce, gdzie ponieśli męczeńską śmierć.

Od kościoła droga schodzi pod kolejnymi ceglanymi łukami do kościoła San Gregorio Magno po lewej, królującego nad ruchliwą ulicą i zorientowanego ku strzelistym piniom na przeciwległym Palatynie. I tym razem najciekawsza jest, związana z kościołem, legenda. Grzegorz Wielki wysłał stąd na początku VII w. Augustyna, aby nawrócił Anglię na chrześcijaństwo, a choć w dość pospolitym barokowym wnętrzu niewiele pamiątek przypomina to zdarzenie, w jednej z kaplic bocznych umieszczono pięknie rzeźbiony ołtarz z żywotem św. Grzegorza. Jest tu również sala z jego marmurowym tronem.

Po powrocie pod Koloseum ulicą świętego Jana na Lateranie dochodzi się do kościoła San Clemente — lekkiej, białej XII-wiecznej bazyliki, która chyba najlepiej ucieleśnia ciągłość historii miasta. Jest to w rzeczywitości konglomerat trzech obiektów sakralnych. Część naziemna to doskonały przykład bazyliki średniowiecznej: fasada i dziedziniec po staroświecku zorientowane są na wschód, a w absydzie znajdują się piękne, pełne ciepła mozaiki. Poniżej (codz. 9.00-12.30 i 15.30-18.30; 1000 L) jest nawa główna wcześniejszego kościoła datowanego na 392 r. n.e., z narteksem pokrytym freskami przedstawiającymi m.in. Cud św. Klemensa, jednego z pierwszych papieży, konsekrowanego, jak wierzono, przez św. Piotra. Natomiast we wschodniej części kościoła są pozostałości rzymskiego domu — mnóstwo sal, łącznie z zawilgoconą świątynią z końca II w. z ołtarzem staroirańskiego boga Mitry.

Tą samą ulicą dochodzi się w końcu do bazyliki św. Jana na Lateranie (San Giovanni in Laterano), oficjalnej katedry rzymskiej i do momentu zjednoczenia Włoch, siedziby papieży. Po 1870 r. papieże schronili się w Watykanie, dopóki układ laterański z 1929 r. nie przyznał tej i innym papieskim bazylikom statusu eksterytorialności. Od IV w. zawsze stał na tym miejscu jakiś kościół, pierwszy założony przez Konstantyna. Obecna konstrukcja, przebudowana przez Borrominiego w XVII w., świadczy podobnie jak San Clemente o niezwykłym bogactwie historii Rzymu i zawiera elementy z najrozmaitszych okresów jego dziejów. Co dziwne, drzwi kościoła pochodzą z Kurii, czyli Domu Senackiego, przy Forum Romanum. Na pierwszym słupie z lewej strony w prawej nawie bocznej jest fragment fresku pędzla Giotta, przedstawiający Bonifacego VIII proklamującego rok 1300 rokiem świętym. Dalej nieco nowszy pomnik stanowi wyraz hołdu dla Sylwestra I, „papieża — czarodzieja”, biskupa Rzymu przez większość okresu panowania Konstantyna. W pomnik wkomponowano część oryginalnego grobowca Sylwestra, skąd dochodzi ponoć klekot kości, gdy ma umrzeć papież. Za ołtarzem papieskim przechowywane są głowy św. Piotra i Pawła, najważniejsze relikwie w kościele. Najprzyjemniejszą część zespołu stanowią krużganki (1000 L) ozdobione XIII-wiecznymi mozaikami cosmatesco i chaotycznie zaaranżowanymi detalami z pierwotnej bazyliki. W jednej z sal bocznych znajduje się tron papieski i rozmaite papieskie pamiątki (m. in. szaty pontyfikalne Bonifacego VIII).

Z bazyliką sąsiaduje Pałac Laterański, siedziba papieży w średniowieczu i formalnie również część Watykanu. Baptysterium obok jest najstarszym zachowanym tego typu budynkiem na świecie. Ta oktagonalna konstrukcja została wzniesiona w V w. i była wzorcem dla wielu tego typu budowli. Po drugiej stronie kościoła, na Piazza di Porta San Giovanni, jest więcej starych ruin, pośród których wyróżniają się Scala Santa, uchodzące za schody domu Poncjusza Piłata, po których Chrystus zszedł po procesie. 28 stopni jest pokrytych dla ochrony deskami i można na nie wchodzić jedynie na kolanach, czego pielgrzymi regularnie dokonują. Na szczycie schodów jest kaplica San Lorenzo z antycznym (VI-VII wiek) malowidłem przedstawiającym Chrystusa. Wizerunek ten miał wykonać anioł i stąd jego nazwa — archeiropoeton, czyli „nie twór ludzkiej dłoni”.

Porta San Giovanni po drugiej stronie placu jest częścią murów aureliańskich i jedną z najwspanialszych bram w mieście. Idąc od wewnątrz wzdłuż muru ulicą viale Carlo Felice dochodzi się do kolejnego wspaniałego kościoła w Rzymie, Santa Croce in Gerusalemme, jednego z siedmiu kościołów pielgrzymich w mieście. Wybudowano go na miejscu pałacu matki Konstantyna, św. Heleny, aby pomieścić relikwie Krzyża Chrystusowego, które sprowadziła z Jerozolimy. Budowla w wyniku XVIII-wiecznej odnowy ma wystrój głównie barokowy, zaś relikwie Krzyża przechowywane są w kaplicy przy końcu lewej nawy bocznej. Przedstawiające odkrycie fragmentów Krzyża, renesansowe mozaiki w absydzie należą do naprawdę wyjątkowych. Na północ od kościoła w kierunku torów kolejowych jest Porta Maggiore, chyba najefektowniejsza z bram w mieście, wybudowana w I w. n.e. w celu sprowadzenia do Rzymu wody z akweduktów na zewnątrz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *